• Wpisów:11
  • Średnio co: 136 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 18:58
  • Licznik odwiedzin:2 875 / 1638 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedy wstałam mama patrzała na mnie przenikliwe.
- Ludmiła, wysiadamy! - powiedziała
- A gdzie Marco?! - krzyknęłam i zaczełam się rozglądać.
- Mieszka w naszym hotelu, obok nas! - mama mi odpowiedziała i wysiedliśmy.
Od razu pobiegłam do naszego mieszkania i zaklepałam najlepszy pokój.
Natalii to się nie podobało.... ,ale ten kto szybszy ten lepszy!
Poszłam do Luka, bardzo mi się nudziło.
- Luk? Gdzie jesteś? - spytałam
- Ludmi? Zapraszam ! - zaprosił mnie do środka
- I co? Mieszkasz ...sam? - spytałam
- Nie! No, coś ty! Mieszkam z moim menadżerem Austinem. - odpowiedział
- A gdzie on jest? - rozglądałam się
- Wyszedł. Poszedł mi coś załatwić. - powiedział
Byłam bardzo ciekawa, co! Podeszłam do łóżka i usiadłam na nim.
- Wygodne - rzekłam
- Wiem! Śpię na nim - powiedział i otworzył drzwi.
- Idziesz gdzieś? - popatrzałam na Luka z ciekawością.
- No, na koncert! Muszę znaleźć kogoś kto by ze mną śpiewał! - powiedział to i się zamyślałam
- Może ja? - powiedziałam i wstałam z łóżka.
- Ty? Zaśpiewaj coś! - powiedział.
Uśmiechnełam się i odpaliłam muzykę z telefonu.
- Pięknie! - Luk zaczął klaskać.
- To mogę? - spytałam po raz drugi
- No... Tak, możesz, chodź! - Marco chwycił mnie za rękę i poszliśmy do sali " Smile Music ".
Tam na Luka czekał Austin.
- Siema, Luk!!! - powiedział
- Hej! Chciałbym abyś poznał Ludmiłę. - gdy to powiedział weszła do sali.
_______________________________________
Komentujcie!!!!

P.S.
Niedługo napisze 30 opowiadań o Lu!
Następne będą o Fran!
Tylko ,że...
FRAN BĘDZIE SZUKAŁA SKARBU Z LEONEMNI VIOLĄ...!
Ciekawie się zapowiada?!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Kiedy zajeliśmy miejsca była kłótnia kto gdzie chciał siedzieć...
Wyszło tak ...
Olga przy oknie, ja obok Olgi, Mama koło mnie, koło mamy Natalia a obok Natalii Ramallo.
Widoki były piękne.
Kiedy wznieśliśmy się ponad chmury zrobiłam zdjęcie :
Po 15 minutach zachciało mi się pić...
- Mamo, mogę iść po picie? - spytałam
- Tak, tylko się nie zgub - mama powiedziała
- Mamo! - krzyknełam i poszlak na przód samolotu.
Doszłam do kabiny z piciem.
Zobaczyłam tam Luka...
- Luke? - spytałam
- Ludmi? - Luk chyba mnie rozpoznał
Jest bon moim przyjacielem z podstawówki.
Byliśmy przyjaciółmi!
Nie mogłam uwierzyć ,że to on.
Podszedł do mnie i mnie przytulił
- Tęskniłem - rzekł
- Ja też...
- Gdzie teraz mieszkasz? - spytał
- W Buenos Aires. A ty? - z nadzieją zapytałam
- W Hiszpanii.cJest tam pięknie... - rozmarzył się Luk.
- A co się sprowadza do Włoch? - przerwałam Lukowi
- Praca. - odpowiedział
- Praca? - powturzyłam ze zdziwieniem
- Pracuje we Włoszech. Jestem tancerzem.
- A ja nie pracuje - odpowiedziałam zawstydzona
- Lecisz sama?
- Nie z rodzicami - uiśmiechnełam się
- Miłego lotu. - powiedział i wrócił na swoje miejsce.
Nalałam sobie wody. Zaczełam się wtedy zastanawiać po co ja jadę do Włoszech...
Stałam tam jeszcze i rozmyślałam...
Nagle wylała się na mnie cała woda!
- Nie, Nie, Nie! - krzyczałam i próbowalam zamknąć kurek..., ale on wybuchł.
Szybko z tamtąd uciekłam.
Kiedy wyszłam wszyscy skierowali wzrok na śmierdzącą, mokrą i upokorzoną MNIE!
Śmierdziało od tej wody...
Szybko usdiadłam na miejsce.
Postanowiłam ,że sie zdrzemnę...

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiedy skończył uśmiechnełam się.
Już miałam mu coś powiedzieć, ale nagle dostałam " sms "
- Ludmiła, skarbie..., jedziemy do Włoch na tydzień. Wracaj już! - przeczytałam oschłym głosem.
- Lu, czy to są żarty?
- Federico, TYDZIEŃ! - odpowiedziałam mu i poszłam do domu.
Kiedy tylko weszłam zobaczyłam Olgę.
- Kto jeszcze jedzie? - spytałam
- Nati, Ramallo, Olivia ty i ja - odpowiedziała na moje pytanie Olga.
- Natalia, też? - zdziwiłam się. Natalia to moja... siostra!
- Tak! - odpowiedziała mi i podała spakowaną walizkę.
- Idź do Natalii i pomóż się jej pakować.
Poszłam na góre do mojego pokoju wziełam jogurt z malinami, wyszłam zamknełam mój pokój i poszlak do pokoju Natalii.
- Co ryby? - spytałam
- Jakie ryby? - Natalia popatrzała na mnie
- Co robisz? - szybko wytłumaczyłam
- Acha..., pakuje się, a ty? - Natalia popatrzała na mnie przenikliwe.
- Pomagam ci! - odpowiedziałam i zaczełam jej pomagać...
Kiedy wszyscy byliśmy już spakowani.
Szybko jeszcze poszłam przebrać się w to
Pojechalismy na lotnisko.
Tam wyjełam telefon i wysłałam Federico wiadomość :
L : Jestem już na lotnisku
F : To będzie mój najdłuższy tydzień.
Chciałam do niego jeszcze zadzwonić, ale już wsiadaliśmy....
_____________________________________________
Hehheheh
O to ja!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pomyślałam sobie ,że skoro Fran, Lary albo Federica byli ze mną... Też mają nieobecność? Nie,nie... Federico przecież mówił mi o tym. Ojojoj Szkoda
Skierowałam się w stronę Francescy i Lary. Majstrowały coś przy kamerze.
- Hej! Mogę w czymś pomóc? - spytałam?
- Nie... Oglądamy to co nam wyszło - odpowiedziała Fran.
- Ale Marotti chcę coś zmienić w tym - powiedziała
- Właśnie, ciekawe co...? - powiedziałam
- Co tam macie? - podszedł do nas Leon.
Ale my w tym samym momencie zrobiłyśmy w tył zwrot i odeszłyśmy równym krokiem.
Najwidoczniej Fran dowiedziała się co się i wspierała mnie. ♥ No, i Lare
To bardzo miłe. Francesca jest miła i pomocna.
Kiedy sobie tak rozmyślałam nagle...
Podbiegł Fede i zabrał mnie na rękach.
- Fede, co robisz? - krzyczałam przez śmiech
- Nie powiem!!!
Zatrzymaliśmy się przy lodziarni.
- Loda? - spytał
- Pewnie! - Krzyknęłam
Kupiliśmy sobie lody i usiedliśmy na ławce.
- Ludmiła? - spytał mnie
- Tak? - Federico popatrzał na mnie przenikliwie.
- Widziałaś reklamę Studia 21?
- To to co robiła Fran? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie
- Właśnie tak
- Nie, a co? - byłam pewna ,że coś jest nie tak.
Federico wziął Tableta do ręki i pościł ...
Mówiłam to -
" Hej! To ja! Ludmiła Ferro! Mam 14 lat. Jestem dla wszystkich wredna! Nikogo nie lubię! Bo i po co? Och..., wszyscy walnięci! Tylko ja normalna... "
Kiedy to obejrzałam popłakałam się.
- Federico, ja tego nie powiedziałam! - zaczełam się tłumaczyć.
- To musiał być Marotti - odpowiedział mi fede
- Tak myślisz? - spytałam
- Właśnie... ,ale teraz ... Tu, tu, tu!
Federico skończył to mówić i wyjął gitarę.
- Żartujesz?
- Nie!!!!
Pomyślałam ,że to żart....,ale Federico zaczął dla mnie śpiewać...
_____________________________
Podoba się?
 

 
Kiedy w końcu niestety się od siebie odklejliśmy, zrozumiałam ,że mimo Federico zawsze był mi dość obcy... Teraz jest dla mnie wszystkim. ♥
- Ee,m. Ja... - Federico zaczął się mi tłumaczyć.
- To było piękne - powiedziałem i uspokoiłam go.
- Wiesz... starałem się - wtedy zaczeliśmy się śmiać.
- I dobrze ci to wyszło - przez śmiech powiedziałam.
- Ale... czy nie kochasz Leona? - nagle spytał mnie Federico
- Leona? Nie! - odrzekłam
- Czyli Diega?
- Diega? Też nie! - odrzekłam po raz drugi.
- Bo rozumiesz... Spędzacie ze sobą dużo czasu...
- Ponieważ znamy się od wieków!
- A my? - spytał mnie Fed., z nadzieją.
- My?
- Tak ,my - powtużył chłopak
- A co?
- Kim dla siebie jesteśmy? - spytał mnie
- Ja chciałabym być twoją dziewczyną... - zaczełam
- A ja chłopakiem
Wtedy Federico złapał mnie za rękę, i szepnął :
- Lu, pokochałem Cię...
- Ja Ciebie też - odszepnełam
- Mam na dzieje ,że mnie zrozumiesz...,ale teraz już musimy chyba iść na zajęcia. - powiedział
- Oh, racja - uśmiechnełam się.
Federico dał mi buziaka na dowidzenia i odszedł.
Kiedy zostawił mnie samą.
Podeszła do mnie Fran.
- Hej! Kręcę film o uczniach St. 21, czy mogę cię nagrać? - spytała
- Jasne - usmiechnełam się ,a Fran na mnie skierowała kamerę..
- Hej!!! Jestem Ludmiła Ferro. Chodzę do Studia 21!
Jestem tu dość długo! Wszyscy są tu mili i uprzejmi - powiedziałem do kamery, a Fran zatrzymała.
- Świetnie Dobra z Ciebie aktorka.
- Skąd masz tą kamerę? - spytałam
- Lara mi ją pożyczyła
- Dobrze wiedzieć.
Włoszka popatrzała na mnie przenikliwe i poszła do innych uczniów Studia...
Ja skierowałam się w kierunku Lary.
- Lara?
Lecz mnie zatkało.
Zamiast dziewczyny umazanej olejem i w starych brzydkich ciuchach... Zobaczyłam śliczną, uroczą, dziewczęcą - Lare. ♥
Ponieważ miała smutna minę spytałam co się stało :
- Lara co się stało?
- Leon zerwał ze mną. - odpowiedziała
- To wy byliście razem? - zdziwiłam się.
Przecież Leon mówił ,że dopóki nasza trójka sobie kogoś nie znajdzie, on też nie zacznie się umawiać na randki... Zrobiło mi się smutno ;c
- Długo ze sobą jesteście? - spytałam ze smutkiem
- Nie..., od roku
- Tak, długo?! - pomyślałam sobie.
No cóż, Leon mnie zdradził tak jak i Diega...
Byłam bardzo smutna i bez słowa odeszłam.
Wyjełam z torebki pamiętnik i napisałam :
" Jak to boli! Leon mnie okłamał!!! A ja myślałam... E,tam! " - popatrzałam na stronę z pamiętnika.
Zadzwonił dzwonek. Wtedy zdałam sobie sprawę ,że mam nb. - czyli nieobecność.
______________________________________________
Podoba się rozdział?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Kiedy wziełam torebkę i parę kartek z piosenkami zeszłam na dół zjeść śniadanie.
Tam zobaczyłam mamę, było to dla mnie bardzo bolesne.
Jak mogła mnie brak okłamać? Czy to ona położyła te kartki? Zawsze mi mówiła o wszystkim , a teraz?

- Ludmiła, zaglądnełaś do zeszytu taty... ,to znaczy z języka niemieckiego - mamie się za dużo wymknęło, i myśli ,że z tego wybrgneła z tym niemieckim?
- Taty? - spytałam tym razem na głos
Bardzo za nim tęskniłam. Szybko pobiegłam na gore zobaczyć zeszyt. Czekało na mnie Studio, ale i tak bym się spóźniła ;/

Podeszłam do łóżka i wziełam zeszyt.
Kiedy go odworzyłam na pierwszej stronie zobaczyłam zdjęcie taty
Patrzałam na nie i płakałam.
Odwrociłam na następną stronę...
Była tam notatka ;

" 21 czerwca 1965r.
Dzisiaj w szkole poznałem śliczną dziewczynę - jest miła, utalentowana i kochana. Ma na imię Olivia. Ma blond włosy. Styl ma hipiski i chodzi do tej samej klasy co ja. Udało mi się zrobić nawet jej zdjęcie
Niby przypadkowo
German/Herman "

Kiedy to przeczytałam odrazu się domyśliłam ,że tata pisał o swojej pierwszej miłości do Olivi - mojej mamy.
To było piękne ♥
Chciałam czytać kolejne notki ,ale wtedy weszła mama.

- Ludmiła, ja... - mama sie zająkała
- Tak, mamo? - spytałam
- Przepraszam Cię, twój tata prosił mnie o to!
- Nie wierzę! Herman taki nie był! - krzyknełam
Potem popatrzałam mamie w oczy i wyszłam.
Pobiegłam do Studia.

Tam wpadł na mnie Federico...

- Ja,przepraszam! - krzyknął Fede
- Nic się nie stało - uśmiechnełam się
- Na pewno?
- Na pewno - przybliżyłam się do chłopaka ,a on do mnie... i się stało pocałowaliśmy się.
____________________________________________
Krótki, wiem!
Ale zapraszam do przeczytania

Princessa ★
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Hej.... Mam na imię Ludmiła i pokaże ci mój dzień...
___________________

* 06 : 00 *
Dzyń.. - obudził mnie dzwonek ,ponieważ do Studia zostało mi z 20 min., postanowiłam dodać wpis do pamiętnika. Byłam w piżamie, więc jak odkryłam kołdrę było mi trochę zimno . Wstałam z łóżka i rozglądałam się po pokoju.
" Gdzie on jest? " - pomyślałam.
Wtedy przypominało mi się ,że mam go pod poduszką i nie potrzebnie wstałam z łóżka.
Kiedy odkryłam poduszkę zobaczyłam dwie kartki. Lecz pamiętnika ,nie...
Najpierw wziełam do ręki różową...

" Mini Mapa - Idź po schodach do góry , otwórz pierwsze drzwi, skieruje wzrok na kanapę, i powiedz mi co widzisz...! " - kiedy odczytałam tą kartkę pomyślałam ,że może w moim domu ukryty jest jakiś skarb? Mialm rację...

Poszłam na gore na schodki ,nie zobaczyłam żadnych drzwi. Kiedy się odwróciłam zobaczyłam zamiast wyjścia drzwi.

- Ratunku! - krzyknełam ,ale chyba nikt mnie nie słyszał więc odworzyłam drzwi...

Zobaczyłam tam kanapę ( o ,której było tam napisane ) i wiele mebli, ubrań...

- Co to ma być?! - krzyknełam, czy mama o tym wie?

Nagle przy szafie usłyszałam nucenie, wziełam twardą lampę ( jako zabezpieczenie ) i odchyliłam drzwi od szafy...

- Ych! Ludmiła? - zobaczyłam moją mamę.
- Mama? Co to ma być? - z płaczem rzekłam.
- Po co tu przyszłaś? - mam spytała mnie
- To długa historia... - rzekłam
- Mam trochę czasu... - mama ostrym tonem krzyknęła
- Ok, ale nie mów do mnie tym tonem! To ja tu jestem poszkodowana! - odpowiedzialna z jeszcze większym płaczem.
- Ludmiła, to ... pokój ,właściwie sypialnia twojego ojca - mama rzekła, ja nie mogłam się powstrzymać...
Odwróciłam się podeszłam do kanapy i zobaczyłam...

To był zeszyt.... wziełam go i szybko z tamtąd wybiegłam ,za sobą tylko słyszałam krzyki mojej mamy " Ludmi?a ,stój! " ,lecz się nie słuchałam.

Doszłam do mojego pokoju i otworzyłam zeszyt z tamtego pokoju ,który nazwę pokój strachu.
Schowałam do tego zeszytu drugą kartkę a zaszyt pod poduszkę ,teraz musiałam się ubrać...

Więc ubrałam się w to :
___________________________________________
Podobał się? Pisałam go 1 tydzień ,ale tak to jest z pierwszymi rozdziałami ;D

Jesteście ciekawie, co dalej?

Princessa ★
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
* Ludmiła Ferro *
17 lat.
Mądra i Piękna Blondynka. Kocha roż. Lubi jeść lody.
Przyjaciele : Diego , Leon i Viola...

* Violetta Castillo *
17 lat.
Zakocha się w Leonie ,ale Leon nie koniecznie w niej.
Fiolet - Król ;* Lubi zakupy.
Przyjaciele : Fran, Lu, Cami, Naty...

* Leon Verdas *
18 lat.
Przystojny Brunet. Jest kobieciarzem. Ma brata Marco.
On i Marco bardzo się lubią. Leosiek nigdy nie miał dziewczyny.
Przyjaciele : Maxi, Marco, Andres...

* Diego Domínguez *
18 lat.
Nie przepada za swoimi rodzicami. Ma siostrę Cami. Bardzo się nie lubią. Diego świetnie śpiewa.
Przyjaciele : Viola, Maxi, Federico, Marco...

* Francesca Restó *
17 lat.
Bardzo przyjacielska dziewczyna. Kocha śpiewać...
Lubi się uczyć. Pogodna i Kochana.
Przyjaciele : Viola, Lu, Cami, Naty...


Wystąpią jeszcze :

* Natalia *

* Maxi *

* Marco *

* Cami *

* Federico *
 

 
Cześć!
Mam na imię Ludmiła ( dla przyjaciół Lu )
Moje życie zamienia się w jeden wielki płacz przez przejażdżkę w autobusie... Mam 16 lat.
Mój tata nie żyje od 10 lat, mam tylko mamę.
Moi najlepsi przyjaciele to Diego i Leon.
Lubię też Violette, ale lepiej czuję się w towarzystwie chłopców.
Szczerze nie lubię Camili, ponieważ jak byłam mała pokłóciłyśmy się.
Bardzo lubię śpiewać i tańczyć.
Moim marzeniem jest mieć trójkę dzieci, Ole, Clare i Diega. Te imiona mi się podobają bardzo.

Bo, to właśnie ja - Ludmiła Ferro ♪

Princessca ★
 

 
Dzień Dobry!
To ja http://fran26.pinger.pl/ <- Natalia ♥.Tu będą opki.... Jeśli nie wiecie o co mi chodzi popatrzcie :
http://opki.leonetta.foreve.pinger.pl/ + http://opki.ludmila.forever.pinger.pl/ =
http://fran26opki.pinger.pl/ !

Będę tu pisać opki z...
Ludmiłą :

Zaraz dodam Prologi, Przedstawienie Postaci, Opki c;
Czekajcie!

P.S.
Tamte Blogi ZAWIESZAM ;\

Mam nadzieje ,że będziecie czytać ;*

Princessa ★ <- Podpis ♥